Doświadczam tego od 10 lat, w cudowny sposób! Ta mantra ochronna w języku angielskim nazwana jest Protection and Projection Mantra. Aad Guray Nameh jest mi szczególnie bliska. Jest wielka, potężna, silna i mocna, a jednocześnie dobra, łagodna i opiekuńcza. Otacza nas energią ochrony, ale jak sama nazwa wskazuje, nie tylko. Teksty piosenek (588435) Ty mnie nie kochasz ja to wiem. Ty nie kochasz - Skalar. "Sam już nie wiem czy widzę Cię w oknie, Pochowałaś przede mną sny swoje, Cały świat i ja od deszczu moknie, Choć już nie wiem czy to nie łzy moje, Czy mam wierzyć, że jeszcze mnie dotknie? Znów gdzieś". Ty przecież mnie kochasz - SE7EN. Konkluzja: To że mówisz, że kochasz nie znaczy że kochasz. To że czujesz, że kochasz nie znaczy że to okazujesz. Kocham Ciebie, ale tak naprawdę kocham siebie, to bierne odczuwanie przyjemnych emocji związanych z zakochaniem, miłością, pożądaniem, ale nie przekazywanie tego wszystkiego co dobre osobie która jest obiektem miłości. Tłumaczenie hasła "kocham cię" na turecki. seni seviyorum, sana aşığım, Seni Seviyorum to najczęstsze tłumaczenia "kocham cię" na turecki. Przykładowe przetłumaczone zdanie: Kocham cię całym sobą. ↔ Bütün varlığımla seni seviyorum. Bardzo Cię kocham, lecz nie wiesz tego Ty Ref. Kocham Ciebie dziewczyno, z moich pieknych kolorowych snów, Widzę Ciebie przed oczami w każdą noc Tak jak kiedyś z Tobą byłem, chciałbym być przy Tobie cały czas, I wszysycy by, podziwiali nas. Wstaję dziś rano, pełen emocji, I ciągle widzę oczy Twe, Nie wiem dlaczego, mnie Kocham to uczucie, kiedy nic nie muszę, ale wszystko mogę – mówi N.S. Perkins. Rozmowy. Popieram 3. Tweetnij. BarbaraDorosz. 20.06.2023. Niebo w kolorze cukrowej waty, zapach oceanu i to pierwsze gorące uczucie, jakie rodzi się pomiędzy bohaterami „The Infinity Between Us”. Autorka jest mistrzynią w tworzeniu scenerii budującej Wrj4S0m. To historia, którą często opowiadają moi rozmówcy. Historia o bólu z powodu rozpadającego się związku. O bezsilności i daremnych próbach odwrócenia czasu. O pragnieniu powrotu do czegoś co było i co już nie wróci. Rozmowa, którą przytaczam rozpoczęła się pytaniem „Fajnej” na stronie „Pytania do psychologa” i właściwie nie skończyła się. Zatrzymała się na moich pytaniach kierujących uwagę „Fajnej” na nią samą, na jej potrzeby w tej sytuacji. To jest zaproszenie do tego aby przenieść swoją uwagę z jego osoby „dlaczego ON mi to zrobił” na siebie samą „czego JA potrzebuję w tej sytuacji”. To jest trudne, ale warto to zrobić jeśli chce się zamknąć tę sytuację i to doświadczenie. Oczywiście do takiego zamknięcia i do zajęcia się sobą w sytuacji straty ważnej relacji potrzeba też czasu. Fajna – życzę Ci, aby ten czas nie był za długi 26/04/2009 @ 16:04 fajna Witam poznałam chłopaka przez czata,bylismy ze soba miesiace temu zostawił mnie i odszedł do poczułam ze go kocham jeszcze bardziej,chce byc z nim juz do problem bo on mówi ze z tamta juz bedzie do konca a do mnie nic nie czuje,nie chce sie zwiazek zakonczył przesyłajac mi wiadomosc na gg. 26/04/2009 @ 20:36 kalinowska To smutna historia, ale nie wiem jakie jest twoje pytanie? Być może nie ma pytania, może chcesz się tylko podzielić swoim smutkiem – co byś chciała uzyskać pisząc powyższe? 27/04/2009 @ 04:16 fajna Co zrobić żeby on wrócił do mnie? Jak się mam zachowywać w stosunku do niego? Prośby o spotkanie nic nie dają. 29/04/2009 @ 07:38 kalinowska Czyli jest tak, że on odszedł, powiedział, że nic nie czuje do Ciebie, deklaruje, że chciałby być z inną i konsekwentnie odmawia spotkania się z Tobą. To wszystko razem wygląda na dość wyraźny komunikat “nie chcę tego związku”. Dopóki on nie chce, Ty nie możesz nic zrobić, poza przyjęciem tego, co on do Ciebie “mówi” (poprzez słowa i zachowania). Być może Ty wiesz coś co pozwala, sądzić, że jego “nie chcę” w rzeczywistości znaczy coś innego np. “chcę ale jakieś warunki muszą być spełnione”. Gdyby tak było, odpowiedź na pytanie “co zrobić aby on wrócił do mnie?” byłaby uzależniona od tego, jakie warunki muszą zaistnieć aby on chciał. Tak więc powstaje pytanie, czy jego odejście jest uzależnione od czegoś co, Ty robisz/robiłaś czy tez jest to efekt jakiś jego własnych doświadczeń nie zależnych od twojej osoby. W pierwszym przypadku, możesz próbować coś zrobić, w drugim lepiej skoncentrować się na poradzeniu sobie ze stratą i zamknięcie tego związku, tak żeby móc dać przestrzeń na ew. następny. Wymaga to pewnie trochę czasu i energii. A tak na marginesie to bardzo często odejście jednej osoby, wyzwala u drugiej wielką wolę cofnięcia tej decyzji i nie wiadomo, czy dlatego, że nagle odkrywa swoje silne uczucia do tej osoby, czy też dlatego, że pragnie odzyskać kontrolę nad sytuacją, bez względu na to co tak naprawdę czuje Pozdrawiam 02/05/2009 @ 12:25 fajna Ale pocieszające,ale dziękuję za 04/05/2009 @ 13:39 kalinowska a miało być pocieszające? Nie zawsze możemy być pocieszeni, czasem zadanie jakie mamy przed sobą to pogodzenie się ze stratą, poradzenie sobie ze smutkiem – nie zawsze możemy czuć się lekko i radośnie, nie zawsze możemy dostać to czego pragniemy. Może smutne, ale prawdziwe. Pozdrawiam 05/05/2009 @ 06:47 fajna Pisałam do niego dzwoniłam od pół roku,ale dało to odwrotny skutek,straciłam go na zawsze. Ja nie chcę być z nikim mi dużo przykrych rzeczy,to boli,jak ja o nim zapomnę. 05/05/2009 @ 07:23 fajna Powiedział że się odkochał,że jak poznał tą inną osobę to zrozumiał że mnie juz nie kocha. Boli to że za min mi powiedział o tym wszystkim to z nią juz postanowił mogę tego zniesc jak sobie pomyslę że to on ją całuje,że ja jestem gorsza od niej,że to ona mu sie tym jak wydzwaniałam do niego i pisałam on napisał mi że jestem chora i że powinnam sie isc leczyc,zrobił mi tym przykrość. Mysli Pani że już nie ma wogóle takiej mozlwości żebym była z nim. Dlaczego mnie tak skrzywdził? 10/05/2009 @ 16:52 kalinowska Widzisz, to zawsze jest trudne jak się kogoś ważnego w życiu traci i fakt, że przeżywasz trudne emocje nie jest dziwny. W takich sytuacjach warto być dla samej siebie kimś w rodzaju przyjaciela. Kimś kto się raczej zaopiekuje niż zacznie “dogryzać”. Ważne jest to aby nie dokładać sobie dodatkowych przykrości. Kiedy ktoś mówi Ci “nie” możesz sprawdzić czy to rzeczywiście znaczy “nie” – tak zrobiłaś. Ale gdy ponownie dostałaś odpowiedź “nie” powtórzyłaś “sprawdzanie”, więc otrzymałaś coś co było bardziej dosadne i bardziej bolało. Skoro wiesz, że dążenie do kontaktu z nim daje odwrotne skutki, to nie ma sensu tego powtarzać. To trochę tak, jakby ktoś chciał rozbić głową mur. Może walnąć głową raz, może drugi. Jak to zrobi dostanie od muru odpowiedź “nie przejdziesz”. Może się zgodzić z takim swoim ograniczeniem nie próbować iść dalej, może też walczyć z tym ograniczeniem i w efekcie bardzo cierpieć, bo kolejne walnięcia głową w mur, będą coraz bardziej bolesne. Pisałaś do niego, wydzwaniałaś i otrzymywałaś bolesne odpowiedzi. W końcu powiedział Ci że jesteś chora, a Ty pytasz czy jest możliwość abyście byli razem…? Nawet jeśli by była jakaś możliwość tego rodzaju, to z pewnością pisanie i wydzwanianie do niego, nie przybliża Cię do tego celu. Raczej powoduje jeszcze więcej przykrości. Z drugiej strony zastanawiające jest to, że tak bardzo chcesz jeszcze z nim być, choć usłyszałaś tyle przykrych rzeczy. Tak sobie myślę, że nawet jeśli zdarzyłoby się to, że on by nagle wrócił do Ciebie, to i tak już by nie było tak jak kiedyś. te wszystkie słowa padły, była już też zdrada, a doświadczenie uczy, że jak się coś zdarzyło raz to może się powtórzyć. Więc to ponowne bycie razem byłoby już obciążone tymi doświadczeniami z ostatnich miesięcy. Nie byłby to łatwy związek. Pytasz dlaczego Cię skrzywdził – a ja się zastanawiam, dlaczego się tak wystawiasz na krzywdzenie. Dlaczego narażasz się na nieprzyjemności, choć wiesz, że próby kontaktu z nim, tym właśnie się kończą. 15/05/2009 @ 18:56 fajna Co może przybliżyć mnie do niego? Pytałam się dlaczego mnie tak skrzywdził w sensie,że zanim się ze mną rozstał to postanowił być juz z tamtą? 18/05/2009 @ 09:54 kalinowska Cięgle chcesz się do niego przybliżać, choć bliskość z nim jest czymś co Cię rani – co takiego, więc chcesz zyskać przez tę bliskość, po co chcesz jeszcze się do niego przybliżać? Pytasz dlaczego Cię zdradził? Można tylko snuć fantazje na ten temat. Być może dlatego, że zabrakło mu dojrzałości aby zamknąć jeden związek, zanim wejdzie w drugi; być może dlatego, że nie wiedział jak Ci to powiedzieć, może bał się Twojej reakcji, trudno powiedzieć – co właściwie zależy od odpowiedzi na pytanie “dlaczego tak zrobił?”. Gdybyś jakimś cudem znała odpowiedź… Załóżmy że brzmi “był nie dojrzały” to, co to zmieni dla Ciebie? Najczęstszymi tłumaczeniami ja kocham Ciebie w słowniku polsko - słowacki są: milujem ťa, ľúbim ťa. W przetłumaczonych zdaniach zawierających ja kocham Ciebie znaleźliśmy przynajmniej 641 przykłów. ja kocham Ciebie tłumaczenia ja kocham Ciebie Dodaj milujem ťa Phrase A ja kocham ciebie Klejtosie A ja milujem teba, Klejtos ľúbim ťa Uwierz mi, kocham cię. Ver mi, ľúbim ťa. Podobne frazy Ja kochać cię bardzo długo. opensubtitles2 A ja kocham ciebie Klejtosie A ja milujem teba, Klejtos opensubtitles2 A ja kocham ciebie, Jack. Ja kocham cię bardziej, Glorio. W tym, że ja kocham ciebie, ty jego...? Moja láska k tebe, tvoja láska k nemu... Jestem pewien, że w końcu mnie pokochasz, tak jak ja kocham ciebie. Som si istý, že ma budeš milovať tak ako milujem ja teba. Bo kochasz mnie tak, jak ja kocham cię. Pretože ma miluješ, Tak ako ja teba. Ale ja kocham cię tak bardzo. Ale ja vás tak veľmi ľúbim. Skarbie, ja kocham cię w tej chwili. Zlatko, ja vás mám rada práve teraz. Twój powód, by mnie nie kochać... sprawia, że ja kocham Cię jeszcze bardziej. vaše dôvody Nie je pre mňa milovať len... môže označené ťa milujem viac. Lepiej kochaj mnie tak bardzo, jak ja kocham cię. Mal by si ma ľúbiť aspoň tak, ako ja teba. Pomyśl, jak bardzo kochasz Alexis, ja kocham cię tak samo. Zamysli sa ako veľmi ľúbiš Alexis, a tak veľmi ľúbim ja teba. Ode mnie jest ten największy, bo ja kocham cię najbardziej. Mám pre teba nejväčší, pretože ťa mám najviac rada. Wyjdź za mnie. Kocham cię, Nita. " Buď moja žena, milujem ťa, Nita. " Jak ja kocham cię pieprzyć. Najpopularniejsze zapytania: 1K, ~2K, ~3K, ~4K, ~5K, ~5-10K, ~10-20K, ~20-50K, ~50-100K, ~100k-200K, ~200-500K, ~1M Wiedz jedno...To dla CIebie staralem sie wycisnac z siebie jak najwiecej,zmienic sie na lepsze i mowic to,o czym nigdy bym nie sprawic CI radość i zaczac wszystko od nowa i kroczyc sciezka,ktorą mi nikim innym nie rozmawialem tak szczerze,chociaz to i tak wykraczalo ponad moje mi cos znacznie wiecej...mianowice dusza sie o to upomina...nie rozum,ktory nie pojmuje,nie serce,ktore jest zakute,lecz pelna lez...jest mi wszystko jedno.:(( KOchac jest łatwo,gdy wszystko sie uklada,a prawdziwy test nadchodzi,gdy zaczyna sie cos Ty rzucilas mna o sciane jak szklem,ktore rozbilo sie na milion kawaleczkow...Nie moglem sie obronic,a Ty potraktowalas mnie jakbysmy nic dla siebie ja znajde w sobie sile i posklejamswoja szklanke serca,i udowodnie,ze nie mozna mna tak latwo takie Piekne,ze jedno slowo moze zmienic zaczac lub cos skonczyc.:((Zasadzilas we mnie nasionko i czule dlonie,namietne usta sprawily,ze powstalo z niego drzewko z solidnymi drzewo i myslalas,ze jest po sprawie,ale korzenia pozostaly...Niby wygadana,samodzielna,pracowita,pewna siebie,niedostepna,ale to wszystko na naprawde to tylko mala bezbronna istota,ktora w glebi duszy potrzebuje wspracia wsrod swojego mezczyzny,ktrego chcialbym Ci dac i Milosci,ktorej Pokochalem,a ty tak naprawde tego nie nierozlaczni,szczesliwi,chyba jak kazda zakochana w sobie wspolne plany na przyszlosc,wspolne marzenia do zawsze obiecywalas ,ze mnie nie zostawisz,ze jestem tym jedynym,najwazniejszym w twoim z Toba najwspanialsze chwile w moim nie stac Cie pokazac Mi MIlosci,wsparcia,pocalunku,przytulenia...Jak mozna traktowac kogos tak obojetnie,skoro darzylas mnie tak wielkim mozna kogos Kochac a nagle przestac na nim zalezec...dlaczego??? I wszystkie te rzeczy,ktore myslalem ze sa łatwe,sa trudniejsze z kazdym dniem.:((Moze kiedys zrozumisz jak Ja Ciebie Bardzo Ciebie zrobie wszystko,moglbym dla ciebie oddac zycie Bym byl mogl znowu byc Szczesliwy przy kazdego dnia,sie miedzy nami wszystko niszczy,dlaczego sie odemnie oddalasz,wycofujesz sie od tego co nas kiedys i Teraz dnia juz nie potrafie,co mam zrobic bys znowu zaczelac bys przy Mnie usmiechnieta,a nie Tylko przychodzic i niszczyc wszystko co nas laczy,wspolne chwile wspomnienia ktore byly zawsze takie Piekne,wspaniale,cudowne Bo przy Tobie,spedzone Cie Kocham i NIgdy nie Przestane:**:((( napisał/a: mck151 2008-07-06 21:33 Witam. Mam pewien kłopot... Otoz moja ukochanaa powiedzialaa mi ostatnio ze nie czuje do mnie tego co kiedys i zebysmy zostali przyjaciolmi poniewaz tak bedzie dla niej lepiej ... Mamy sie nadal spotykac, rozmawiac , pisac lecz jako przyjaciele a nie para. Mowi ze zawsze bede dla niej kims wyjatkowym i bliskim i ze bardzo jej na mnie mi ze nie potrafi docenic ze ma chlopaka. Mowi ze nadal mnie kochaaa lecz po przyjacielsku, gdy sie spotykamy nadal chce sie do mnie przytulac , lubi gdy ja dotykam , lecz gdy spytam sie czy moze by to jeszcze raz przemyslala czy nie moglibysmy znow byc razem mowi ze juz sobie wszystko przemyslala i lepiej bedzie jak zostaniemy przyjaciolmi :( Rozstala sie ze mna jakies 10 dni temu lecz ja nadal nie moge sie pogodzic z rola przyjaciela . Chce byc dla niej kims wiecej . Czy ona nadal mnie kocha? Czy moge ją jakos odzyskac? Jesli jest to mozliwe to jak mam to zrobic?? :( pomozcie . pozdrawiam napisał/a: Alucard 2008-07-06 23:03 Czy jedynym powodem tego, że zerwaliście było tylko to, że nie czuję tego co kiedyś? Czy może coś innego? Jeżeli nie to możesz odbudować uczucie, zapytasz się jak?, a ja Ci odpiszę, że sam powinieneś najlepiej wiedzieć bo ją znasz... napisał/a: Monicysko 2008-07-06 23:16 mck151, bardzo to dziwne.... Skoro chce się do Ciebie przytulać itp a nie chce być parą... Myślę, że powinieneś postawić sprawę jasno... No chyba, że chcesz byc w takiej roli "przyjaciela do przytulania"? Wyobrażasz sobie taki dalszy ciąg? Bez obrazy, ale to troszkę samolubne z Jej strony... Wiem, że pewnie bardzo chciałbyś żebyscie znowu byli razem, ale czy warto? napisał/a: kropka72 2008-07-06 23:38 mck151 napisal(a):Czy ona nadal mnie kocha? tego pewnie ona sama nie wie .albo sie pogubiła i chce to sobie poukładac...albo inna przyczyna jaka trudno gdybac.. na pewno nie na siłe ..niech poczuje troche wolności...(nie piszesz ile macie lat) jeśli Cię kocha to szybko to zrozumie...na przytulanie to juz Twoja sprawa czy sie zgodzisz..jeśli ona to lubi i sprawia jej to przyjemność to chyba nie jest tak żle....ja przynajmniej gdybym nie kochała to z przyjacielem nie chciałabym sie przytulac...coś ona sama sie chyba pogubiła w uczuciach...ja bym była zdanie ,ze jeszcze nie wszystko stracone...ale nie na siłę!!!!.. powodzenia napisał/a: mck151 2008-07-07 10:54 Alucard napisal(a):Czy jedynym powodem tego, że zerwaliście było tylko to, że nie czuję tego co kiedyś? Czy może coś innego? Mowi ze teraz czuje przyjaźn a nie to co kiedys . Zadales pytanie ile mamy lat dlatego ci odpowiadam jaa mam 18 ona 17. Juz nie wiem co mam robic, nie wyobrazam sobie aby po tym wszystkim moglbym byc " tylko" przyjacielem. Probowalem z nia rozmawiac powiedzialaa ze naprawde lepiej bedzie dla nas jak bedziemy przyjaciolmi i ze ona nie umie docenic ze ma chlopaka. :( pozdro napisał/a: Michal 2008-07-08 11:37 ja nie wierze w przyjaźń damsko-męską. Moim zdaniem powinieneś jasno jej powiedzieć, ze Ty zawsze będziesz czuł coś więcej i rola tylko "przyjaciela" Ci nie odpowiada. Ale musisz być świadomy tego, ze jeśli po takiej rozmowie ona nie zechce do Ciebie wrócić to raczej nie ma szans na utrzymanie bliższego kontaktu. Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki napisał/a: Alucard 2008-07-08 20:21 mck151, na niestety ta przyjaźń będzie sprawiała Ci ból i możesz jej to powiedzieć, że nigdy nie będziesz traktował ją jak tylko przyjaciółki, bo zawszę będzie dla Ciebie kimś więcej... A co do przyjaźni damsko-męskiej - to ja wierzę :) ... napisał/a: Sara77 2008-07-14 15:33 Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem ze przyjaźń damsko -męska nie powiem więcej ja mialam podobną była przyjaźń potem miłość i w tej chwili znów sie tylko zależy od dojrzałośi że z facetem można o wiele bardziej porozmawiać szczerze niż z rozstaniu zawsze przychodzi ciężki okres,ale z czasem to wyobrażasz sobie że mógłbyś tylko sie z nią przyjaźnić,ale tylko teraz,później bedzie inaczej,Macie pewnie dużo miłych wspomnień i po jakimś czasie rozmowa o nich już nie i śmiejecie sie z odseparować sie od niej na jakiś czas-to może ci pomóc,albo spotykać sie z nią tylko że jej zachowanie nie przypomina zwykłej przyjaźni,skoro w dalszym ciągu przytula sie do ona nie potrzebuje milości a tylko wszystkim jest jeszcze bardzo młoda tak jak ty i niedojrzała podjęła decyzje o rozstaniu to uszanuj to i zostań jejn przyjacielem jeśli napisał/a: Kolorowy 2008-07-15 01:31 Daj se spokój chłopie. Nie chce być z tobą i tyle. Kobiety zawsze gadaja te brednie o przyjaźni albo inne pierdolety. Poszukaj sobie kogoś innego i jak najszybciej zacznij życ bo z tego nic będzie. napisał/a: kropka72 2008-07-15 02:04 Kolorowy napisal(a): Kobiety zawsze gadaja te brednie o przyjaźni albo inne pierdolety. . mężczyżnie tez gadaja brednie o przyjażni albo kolezenstwie..zeby zamydlic oczy zonie a ,zeby sobie dała spokój... tak rozumując ...to mozliwe ze ona ma innego..i tak mówi o tej przyjazni...i tak tu sie przytuli w imię przyjaznie tam się przytuli ...i pokorne ciele dwie krowy ssie...az mnie nerwa bierze na takich ludzi juz wole jak ktos głupote zrbi ..ale sie opamieta niz jak tak właśnie te"pierdolety" opowiada napisał/a: messer1 2008-07-15 04:52 napisal(a): mężczyżnie tez gadaja brednie o przyjażni albo kolezenstwie..zeby zamydlic oczy zonie a ,zeby sobie dała spokój... Haha no i tu masz racje bo i faceci gadają takie rzeczy:),ale znaczy jedno ,ze cos sie skończyło, że taka osoba chce mieć otwarta drzwi przed sobą ,by wejść przy nadążającej sie okazji w nowy związek, a taki dystans daje jej komfort psychiczny, bo jednak nie zostaje sama nadal ma tego ”przyjaciela”(jeśli 2 osoba na to przystanie) do którego się przytuli ,często nie tylko przytuli, no a w razie gdyby się w końcu zakochała( nieeee ,nie w tym przyjacielu na to nie liczcie :D) to ma te drzwi przed sobą, i nie ma już takiego balastu psychicznego „nie mogę się zle czuć ,nie krzywdzę go, w końcu był tylko moim przyjacielem tak ustaliliśmy, nie było mowy o miłości mam prawo iść w innym kierunku…”. No jaka propozycja przyjaźni nie koniecznie musi oznaczać coś zupełnie pustego „na odwal się”, choć niestety w większości przypadków tak jest ,sam dostałem propozycje przyjaźni od swojej ex po tym jak kopnęła mnie w dupę dla jakiegoś innego frajera , taaa no powiedzmy delikatnie ,ze to było żałosne:]. A jak widzę Twoja sytuacje? No godzić się na coś takiego to byłby masochizm ,chyba ,ze Ci odpowiadała przytulanie może seks, ach no i psychicznie musisz być gotowy na to ,ze w każdej chwili ta ”przyjaźń” może się skończyć. Trzy odpowiedzi na tak? ok to wchodzisz w to ;) napisał/a: kropka72 2008-07-15 11:01 napisal(a):ale znaczy jedno ,ze cos sie skończyło, że taka osoba chce mieć otwarta drzwi przed sobą ,by wejść przy nadążającej sie okazji w nowy związek, a taki dystans daje jej komfort psychiczny, bo jednak nie zostaje sama nadal ma tego ”przyjaciela”(jeśli 2 osoba na to przystanie) do którego się przytuli ,często nie tylko przytuli, no a w razie gdyby się w końcu zakochała( nieeee ,nie w tym przyjacielu na to nie liczcie :D ) to ma te drzwi przed sobą, i nie ma już takiego balastu psychicznego „nie mogę się zle czuć ,nie krzywdzę go, w końcu był tylko moim przyjacielem tak ustaliliśmy bardzo mądre słowa....zgadzam się z Toba messer napisal(a): sam dostałem propozycje przyjaźni od swojej ex po tym jak kopnęła mnie w dupę dla jakiegoś innego frajera , taaa no powiedzmy delikatnie ,ze to było żałosne:]. ) "messer" jak sobie z tym poradziłes..zazdroscze Ci tak prostego podejscia ..chociaz ja tez zaczynam trzeżwo myślec... co powiesz na to gdy mąz wmawia ,ze kolezanka jest tylko kolezanką(ty nie masz dowodów typowej zdrady ale ale wiele dwuznaczności i dowodów na to ,ze na pewno to zwykłe kolezenstwo nie jest...co nie wiadomo) no ale ztej kolezanki nie zrezygnuje bo bprzeciez to kolezanka tylko a Ty sie czepiasz i nie masz racji... nie wiem jak uCiebie było (mój post to 20lat NA MARNE!!!??) Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-08-18 13:14:53 Ostatnio edytowany przez goth6 (2012-08-18 13:16:07) goth6 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-30 Posty: 38 Temat: Kobieta, która kocha za bardzo :(Witam. jestem z partnerem prawie rok. spotykamy sie praktycznie codziennie poniewaz mieszka blisko mnie lecz gdy dzwoni ze dzis nie wyjdzie bo mu cos wypadlo albo nie ma sil strasznie mnie to boli.. nie moge wytrzymac ani dnia bez niego. gdy dostaje telefon nawet od kumpla to strasznie sie denerwuje.. poznalam go z moimi kolezankami i uslyszalam ze 1 mu sie spodobala i czasami mi o niej wspomina lecz ja zmieniam temat.. jestem dla niego bardzo mila poniewaz nie chce go stracic. nie poklocilismy sie nigdy , gdy jest obok mnie nie moge powstrzymac sie zeby go dotknac . to on jest dla mnie najwazniejszy. ja nie potrzebuje czasu dla siebie lecz wiem ze w taki zwiazek na pewno kiedys wkradnie sie rutyna lub on moze mnie wykorzystac bo wie jak bardzo go kocham.. gdy zadzwoni lece od razu do niego nie wiem czy to jest normalne.. napiszcie swoje zdanie na ten temat. boje sie ze to jest bardziej obsesja niz milosc.. 2 Odpowiedź przez Margolinka 2012-08-18 13:22:18 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-08-18 13:22:53) Margolinka Redaktor Działu Miłość Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-05 Posty: 6,041 Wiek: lekko po trzydziestce ;) Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :( Goth6, Twoje zachowanie jest normalne i częste. Niestety nie jest ono za dobre. Gdy biegamy i skaczemy naokoło partnera, nie mamy do niego żadnych uwag, wszystko przyjmujemy bez słowa, to (nie zawsze ale często) prędzej czy później partner zaczyna to wykorzystywać. Zdarza sie też, że może przestać on zwracać później uwage na Twoje zdanie, ponieważ jeśli Ty i tak zawsze przy nim będziesz, na każde jego kiwnięcie palcem, to po co on ma sie o cokolwiek starać? Po co ma zabiegać o Twoje względy? Kidyś możesz to odczuć, ale wtedy będzie troche późno...bo odkręcić takie zachowanie jest trudniej, niz na poczatku... "Mądrego widać, głupiego słychać." 3 Odpowiedź przez czekoladka7 2012-08-18 13:23:08 czekoladka7 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-26 Posty: 1,534 Wiek: 30 Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :( To jest obsesja a nie miłość. Jeżeli Ty nie umiesz wytrzymać dnia bez niego. Co by było w sytuacji gdyby on wyjechał gdzieś na weekend sam? Jak dalej się będziesz tak na nim uwieszać on w końcu będzie zmęczony Tobą i to zakończy. Facetom nie jest potrzebna kobieta,która nie widzi świata poza nim. GG:15836900 4 Odpowiedź przez Margolinka 2012-08-18 13:25:11 Margolinka Redaktor Działu Miłość Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-05 Posty: 6,041 Wiek: lekko po trzydziestce ;) Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :( Czekoladko...dokładnie... Sama zapomniałam napisać, że łatwo "zagłaskać faceta na śmierć"... "Mądrego widać, głupiego słychać." 5 Odpowiedź przez cherrymousee 2012-08-18 13:26:32 cherrymousee Blokada na życzenie Użytkownika Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-16 Posty: 1,026 Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :(Dokładnie, to nie jest normalne. To jest obsesja. 6 Odpowiedź przez Margolinka 2012-08-18 13:32:00 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-08-18 13:33:49) Margolinka Redaktor Działu Miłość Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-05 Posty: 6,041 Wiek: lekko po trzydziestce ;) Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :( Wiecie, ja akurat napisałam "normalne", ale pod tym względem, że często spotykane... Nie raz i nie dwa...czytałam tu tematy "czy on mnie wogóle kocha" ... "ja robię dla niego wszystko, a on mnie nie szanuje..." wszystkim musimy mieć szacunekj dla samych siebie, a dopiero potem inni będa nas szanować, więc dziewczyno...pomyśl troche o sobie...takim zachowaniem nic dobrego dla siebie ni uzyskasz... "Mądrego widać, głupiego słychać." 7 Odpowiedź przez goth6 2012-08-18 13:32:28 goth6 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-30 Posty: 38 Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :(raz wyjechał na 3 tygodnie lecz wtedy zastanawiałam sie w ogole czy go kocham.. lecz gdy wlasnie wrocil nie moge go nie widywac.. nie wiem co sie stalo po pewnych przemysleniach zrozumialam ze nie moge go stracic i ze jest najwazniejszy.. i latam za nim jak.. 8 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-08-18 13:34:43 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,013 Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :( Odszukaj wątek "Grupa wsparcia dla kobiet kochających za bardzo". Znajdziesz tam "sprawozdania" wielu różnych kobiet, które tworzyły i tkwiły w toksycznych związkach. Myślę, że odnajdziesz tam opis wielu swych zachowań, ale także sposoby poradzenia sobie z problemem, czyli z samą sobą. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 9 Odpowiedź przez Margolinka 2012-08-18 13:35:28 Margolinka Redaktor Działu Miłość Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-05 Posty: 6,041 Wiek: lekko po trzydziestce ;) Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :( goth, ale musisz się upewnić, czy Ty tez jesteś dla niego "najważniejsza"... bo jeśli nie...to jaki sens jest za nim latać...?On na prawdę straci do Ciebie szacunek, jeśli Ty sama go do siebie nie masz...uwierz mi... to nic dobrego. Daj mu od siebie odetchnąć, nie nękaj... Jak zatęskni to się odezwie... "Mądrego widać, głupiego słychać." 10 Odpowiedź przez goth6 2012-08-18 13:41:54 goth6 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-30 Posty: 38 Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :(tak jestem pewna ze jestem dla niego najwazniejsza wiec nie wiem dlaczego boje sie ze moze sie cos nie udac.. ze oszukuje .. twierdzi ze mnie nigdy nie oklamal i zawsze wszystko mi mowi. po prostu mialam z poprzednim chlopakiem straszne przezycie kiedy to byl ze mna tylko dla sexu i caly czas mnie oklamywal ze mnie kocha nie czulam ze cos jest nie tak.. lecz gdy wyjechal na tydzien!! poznal tam niby inna a mnie juz ''nie kochal''... zawiodlam sie tak bardzo ze boje sie ufac dlatego go sprawdzam.. nie wiem czy mi to przejdzie 11 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-08-18 13:48:11 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,013 Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :( Jeśli Ci "nie przejdzie", a raczej gdy nie zmienisz swego zachowania w stosunku do chłopaka, to... wcześniej czy później odejdzie on od Ciebie. Odwróć sytuację. Czy mogłabyś żyć z mężczyzną uwieszonym na Twej szyi? Z mężczyzną ciągle Cię kontrolującym, nie ufającym Ci? Z mężczyzną, który oplata się wokół Ciebie jak bluszcz, i który usiłuje zawłaszczyć Twą wolność i decydowanie o sobie? Jak długo wytrzymałabyś w takim związku? Kiedy zaczęłabyś się dusić i, w ramach ratowania życia, uciekać od niego? Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 12 Odpowiedź przez Margolinka 2012-08-18 13:49:09 Margolinka Redaktor Działu Miłość Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-05 Posty: 6,041 Wiek: lekko po trzydziestce ;) Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :( Goth, nie można wiecznie sprawdzać się nawzajem. W związku najważniejsze jest zaufanie, a także odrobina "wolności"... Bo inaczej szybko wkracza nuda i rutyna. Jeśli jesteś pewna, że jesteś dla niego najważniejsza, to zaufaj mu. Nie wymagaj jednak okazywania "dozgonnej miłości" na każdym kroku. Faceci często nie są bardzo wylewni, jednak to nie oznacza że kochają słabiej od tych, którzy codziennie biegają z kwiatkami. Musisz mu trochę odpuścić, dać "odetchnąć" wtedy tak na prawdę się przekonasz czy ... i jak bardzo mu zależy... a wtedy nawet jeśli miesiąc czasu się nie będziecie widzieć, to będziesz pewna że on nie zrobi niczego co by Cie zraniło. "Mądrego widać, głupiego słychać." 13 Odpowiedź przez TakaPaulina 2012-08-18 13:52:12 TakaPaulina Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zawód: CC Zarejestrowany: 2012-08-17 Posty: 56 Wiek: 23 Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :( goth6 napisał/a:Jestem dla niego bardzo mila poniewaz nie chce go stracic. nie poklocilismy sie nigdy , gdy jest obok mnie nie moge powstrzymac sie zeby go dotknac . to on jest dla mnie najwazniejszy. ja nie potrzebuje czasu dla siebie lecz wiem ze w taki zwiazek na pewno kiedys wkradnie sie rutyna lub on moze mnie wykorzystac bo wie jak bardzo go kocham.. gdy zadzwoni lece od razu do mi się jeden wniosek- Kobieta nie bierz tego do potrzebujesz czasu dla siebie? Co z Twoimi pasjami, przyjaciółmi?Zatracasz siebie dla chłopaka : (Co zrobisz, jak już nie będziecie razem, jak będziesz funkcjonować bez niego?Każdy z Nas potrzebuję czasu dla siebie- Twój facet może być wspaniale, ale wiedz, że zacznie się męczyć, a lepiej zapobiegać, niż ma czas na rozwijanie swoich zainteresowań, spotykanie się ze mu się, jeśli ciągle będziecie razem przebywać, a tego bym dla Ciebie nie Ci jak najlepiej i trzymam kciuki. Jestem BioDegradowalna~* 14 Odpowiedź przez goth6 2012-08-18 13:52:17 goth6 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-30 Posty: 38 Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :(wiec zostaje mi zmienic swoje zachowanie.. nie bede do niego jak narazie sie odzywac jezeli wytrzymam chyba ze sam sie odezwie ... 15 Odpowiedź przez Margolinka 2012-08-18 14:02:28 Margolinka Redaktor Działu Miłość Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-05 Posty: 6,041 Wiek: lekko po trzydziestce ;) Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :( Goth, koniecznie Zajmij się trochę sobą... nie masz żadnej pasji...? Nie ma nic takiego, co lubisz robić(oprócz biegania za swoim chłopakiem )? To będzie najlepsze rozwiązanie, on zobaczy że mu ufasz, ale również zobaczy że musi sam się trochę postarać... Jeśli spyta Cię skąd ta zmiana, powiedz że postanowiłaś mu okazać więcej zaufania, bo wierzysz że mu na Tobie zależy i żeby nie czuł się w związku "przyduszony" Zobaczysz, że to doceni "Mądrego widać, głupiego słychać." 16 Odpowiedź przez goth6 2012-08-18 14:05:47 goth6 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-30 Posty: 38 Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :( dziekuje wam za wszelkie rady mysle ze bedzie lepiej 17 Odpowiedź przez TakaPaulina 2012-08-18 14:11:00 TakaPaulina Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zawód: CC Zarejestrowany: 2012-08-17 Posty: 56 Wiek: 23 Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :( Trzymamy kciuki : ) Jestem BioDegradowalna~* 18 Odpowiedź przez sAmOtnA172 2012-08-19 13:16:39 sAmOtnA172 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-22 Posty: 584 Wiek: 22 Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :( Proszę nie popełniaj tego samego błędu co ja!!;-( "Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają." 19 Odpowiedź przez goth6 2012-08-21 22:34:46 goth6 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-30 Posty: 38 Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :( sAmOtnA172 napisał/a:Proszę nie popełniaj tego samego błędu co ja!!;-(staram sie....:( ale co się stało? 20 Odpowiedź przez malyksiaze2 2013-02-03 22:40:07 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-02-03 22:46:42) malyksiaze2 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-06 Posty: 205 Wiek: 26 Odp: Kobieta, która kocha za bardzo :( czekoladka7 napisał/a:To jest obsesja a nie miłość. Jeżeli Ty nie umiesz wytrzymać dnia bez niego. Co by było w sytuacji gdyby on wyjechał gdzieś na weekend sam? Jak dalej się będziesz tak na nim uwieszać on w końcu będzie zmęczony Tobą i to zakończy. Facetom nie jest potrzebna kobieta,która nie widzi świata poza jak odnaleźć się w sytuacji gdy jedna ze stron pragnie codziennych spotkań a dla drugiej powiedzmy 2-3 razy w tygodniu w zupełności wystarczą? Jestem osobą, która ceni swą odrębność, 2-3 razy w tygodniu w zupełności by wystarczyły, jednocześnie przez cały tydzień myślę o tej drugiej osobie. Jak nie być odebranym, że olewam związek? To tak jak np z moim przyjaciel. Spotkamy się, pogadamy 2-3 razy w miesiącu (mi to wystarcza) ale codziennie myślę "ciekawe co tam u niego słychać?". Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

ja tak bardzo ciebie kocham lecz nie moge