Dlaczego po sześciu latach wspólnego życia stają się agresywni? Odpowiedź: Trudno powiedzieć, ponieważ może zachodzić różna dynamika. Często agresja między psami zaczyna być widoczna, gdy psy dojrzewają, dlatego widzimy wiele zmian, gdy psy osiągną dojrzałość społeczną w wieku od 2 do 3 lat […]
Dzień dobry. Nagła agresja u Pani psa może być objawem rozwijającej sie choroby. Proszę udac się z nim do weterynarza. Jeśli problemy zdrowotne zostaną wykluczone najlepiej skonsultować psa z behawiorystą. Nagła agresja nie jest normalnym odruchem. Zazwyczaj świadczy o poważniejszym problemie.
Efektem stosowania interwencji kryzysowej ma być rozwiązanie problemu, który leży u podstaw kryzysu. Interwencja ma charakter interdyscyplinarny, ponieważ kryzys odbija się na wszystkich sferach funkcjonowania człowieka. Dlatego też biorą w niej najczęściej udział specjaliści z różnych dziedzin: psycholodzy, prawnicy, pracownicy
nagła agresja, proszę o pomoc. przez patrycja_820 19 sty 2010, o 20:47 . Witam ! jestem nowym uytkownikiem forum, więc z góry przepraszam, jeśli naruszyłam
Agresja u kota . Witam. Nasza kotka trafiła do nas jak miała 4 tygodnie jest z nami już od 5 tygodni . W tej chwili ma 2 miesiące i 10 dni. Od jakiegoś czasu zaczeła atakować jednego z
Agresja u kota 🐈⬛ – możliwe przyczyny. 👉🏽 W powszechnej świadomości utarło się niesprawiedliwe dla zwierząt powiedzenie o złośliwości kotów W
F0tv. Powszechnie kojarzą się nam z ostoją spokoju i łagodności, ale wiadomo, że koty także potrafią być agresywne. Najczęściej w stosunku do innych osobników, choć czasami także do ludzki. Co zrobić, gdy ukochany pupil wykazuje objawy daleko idącej agresji? Jak poradzić sobie z niepożądanymi zachowaniami zwierzęcia? Wreszcie – dlaczego kot jest agresywny? Podpowiadamy. Skąd bierze się agresja u kota wobec człowieka? Koty domowe z natury nie wykazują agresji względem swoich właścicieli. Zawsze jest więc ona czymś spowodowana. Zdecydowanie najczęściej u podstaw agresywnego zachowania leży strach. Kot w naturalnym środowisku rzadko podejmuje walkę – woli ratować się ucieczką. W domowych warunkach zwykle jest ona niemożliwa, dlatego zwierzę może podjąć próbę zaatakowania człowieka pazurami czy zębami. Pamiętaj Przestraszony kot bywa naprawdę niebezpieczny, szczególnie w stosunku do dzieci. Jeśli człowiek zbagatelizuje strach pupila i będzie wobec niego natarczywy, to może się to skończyć bolesną przygodą. Kolejnym powodem agresywnego zachowania wobec człowieka może być potrzeba przekierowania agresji. To dość charakterystyczne zachowanie dla kotów, które czegoś się boją, ale nie mogą zaatakować źródła swojego strachu (bo np. strach został wywołany przez dźwięk). Wówczas obiektem agresywnego zachowania może stać się właśnie człowiek, ale też inne zwierzę. Wina właściciela Często kocią agresję wywołuje sam właściciel. Niektóre osobniki nie akceptują brania na ręce, a tym bardziej przytulania, co może wywoływać u nich ból. W takiej sytuacji kot zachowa się w jedyny naturalny dla siebie sposób: zacznie drapać, gryźć i uratuje się ucieczką. Do podobnych sytuacji może dochodzić np. podczas czesania czy kąpieli. Warto również pamiętać, że – szczególnie w przypadku młodych osobników – agresywne zachowanie może być elementem zabawy. Jeśli kot został nauczony, że właściciel akceptuje drapanie czy wskakiwanie na głowę, to nie ma się czemu dziwić. Dlatego najważniejsza jest konsekwencja i wyznaczenie granic, których kotu nie wolno przekroczyć. Gdy agresja jest skutkiem choroby Agresywne zachowanie może być kocią reakcją na jakąś chorobę. Jeśli kot cierpi z powodu bólu, to zwykły dotyk właściciela będzie dla niego bardzo nieprzyjemny. Wówczas zwierzę – odruchowo – może zareagować agresją. Nagłe pojawienie się przejawów agresji u pupila warto więc skonsultować z weterynarzem. Najczęściej takie zachowania wywołują toksoplazmoza, nowotwory oraz wścieklizna. Agresywny kot to problem, z którym można sobie jednak poradzić. Najważniejsza jest konsekwencja w wychowaniu oraz uważne obserwowanie, w jakich sytuacjach pupil przejawia niepożądane zachowania.
Dlaczego kot jest agresywny? Nasz mruczący przyjaciel może niekiedy przejawiać złość i zachowywać się — w naszym mniemaniu — złośliwie. Często jego zachowanie jednak da się wytłumaczyć i wszystko zależy od tego, czy wykażemy się wobec naszego zwierzaka zrozumieniem i delikatnością. Prezentujemy kilka porad, jak radzić sobie z agresją u kotów. Kot, choć to udomowiony drapieżnik, nie jest z natury agresywnym zwierzęciem, które atakuje bez żadnego powodu, choć z naszej perspektywy pewnie wygląda to inaczej. Najczęstszymi i najbardziej oczywistymi przyczynami są oczywiście strach i ból — oto dlaczego kot jest agresywny. Kot odczuwa ból Kot nie jest gruboskórnym zwierzęciem, którego ciągle można czesać i przenosić z miejsca na miejsce. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że mogliśmy pociągnąć go za sierść, lub niewprawnie złapać. Taka sytuacja (w zależności od natężenia bólu i charakteru kota) nie zawsze musi skończyć się podrapaniem, ale znaczącym miauknięciem lub syczeniem. Kot bowiem niemal zawsze daje sygnały, że ma czegoś dość i należy go zostawić. Dlaczego kot jest agresywny? Po prostu się boi Jak radzić sobie z agresją u kotów? Jak już wspomnieliśmy, koty bardzo często ostrzegają, że coś im się nie podoba. Syczą, jeżą się, warczą, miauczą, wyginają się i kładą po sobie uszy — nie ma szans, żebyśmy nie zauważyli, że coś jest nie tak. Najlepszym, najbezpieczniejszym i zwykle skutecznym rozwiązaniem w tej sytuacji jest po prostu pozostawienie kota w spokoju. Pamiętaj, że czworonóg, który odczuwa strach, raczej rozważa ucieczkę niż sam atak. Kiedy jednak zbliżamy się do niego zbyt blisko lub trzymamy go na rękach, odbieramy mu tę możliwość. Czego boi się kot? Nasz pupil może bać się wielu rzeczy: nas samych, innych zwierząt, nagłego hałasu, ruchu. To bardzo indywidualna sprawa – tak, jak u człowieka. Jeżeli wasz kot jest do was przywiązany, a jednak okazuje agresję, mało prawdopodobne jest, że to wy jesteście bezpośrednią przyczyną jego zachowania. Bardzo możliwe, że zwierzak raczej przeniósł strach na was — np. zobaczył za oknem innego kota lub psa, a wy próbowaliście go uspokoić. Pamiętaj, że zestresowany kot działa instynktownie. Jeśli nie może uciec, atakuje. Kot może także odczuwać strach przed wymierzeniem fizycznej kary, dlatego nigdy, przenigdy nie powinno się zwierzęcia traktować w ten sposób. Podobnie jak człowiek, mruczek może mieć problem z indywidualnymi lękami, które wiążą się z nieprzyjemnymi przeżyciami. To dlatego jakiś niepozorny przedmiot budzi u niego lęk. Z taką sytuacją możemy się zmierzyć w przypadku, gdy bierzemy kota ze schroniska. Nie wiemy przecież, co czworonóg przeżył, zanim trafił do naszego domu. Dlaczego kot często staje się agresywny, choć wydaje ci się, że wokół niego nie ma żadnego źródła zagrożenia? Twój kot może być chory, a jego agresja wywołana właśnie przez dane schorzenie. Koniecznie udaj się z nim do weterynarza. Jeśli problem jest bardziej złożony, być może potrzebna będzie wizyta u behawiorysty. Kot nie lubi głaskania? W zależności od charakteru i stopnia oswojenia z ludźmi kot może różnie reagować na przedłużające się głaskanie. To nic, że wcześniej mruczał i był zadowolony. Najzwyczajniej w świecie może już po prostu mieć dość. Jest duże prawdopodobieństwo, że poirytowany twoim dotykiem kot wysyła sygnały, że ma dość pieszczot. Jeśli ich nie zauważasz albo je ignorujesz — licz się z podrapanymi dłońmi. Być może twój pupil wcale nie jest agresywny, ale bawi się ”po kociemu”, podgryzając cię lub atakując nogi. Prawdę mówiąc, każdy miłośnik kotów powinien liczyć się, przynajmniej na początku swojej relacji z mruczkiem, z podrapanymi dłońmi. Gryzienie w zabawie jest zupełnie normalnym zachowaniem i raczej trudno definitywnie wyeliminować ten nawyk. O ile w trakcie zabawy nie przestraszymy kota lub nie zadamy mu bólu, ”atak” nie jest jednak przejawem agresji, a kociej natury. Kot najczęściej bawi się w polowanie. Tak już po prostu jest. Jak radzić sobie z agresją u kotów? Przede wszystkim nie reagować krzykiem lub karą! Jeśli kot nas gryzie, nie warto na siłę wyszarpywać swojej ręki z uścisku, a poczekać. Kot powinien wtedy ”wypuścić” naszą dłoń. Gwałtowne ruchy tylko bardziej go przestraszą i rozjuszą. Możesz też mówić do pupila łagodnym, uspokajającym głosem. Gdy już ”uwolnisz” się z kocic szczęk. Po prostu spokojnie odejdź. Zobacz zdjęcia: Asique Alam Nuria Fusas FornDlaczego kot jest agresywny? Przyczyną najczęściej jest strach lub Kim DaviesKot nie ma w zwyczaju atakować człowieka w sytuacji innej niż Cats VinesJeśli twój pupil jest agresywny, spróbuj zlokalizować źródło jego stresu. Fot. łagodny mruczek może mieć czasem dość nie wiesz, dlaczego twój kot jest agresywny i nie potrafisz temu zaradzić, udaj sie z pupilem do weterynarza. Zobacz też: Typy kobiet, za którymi SZALEJĄ mężczyźni. Jakie są? Martyna Wojciechowska prowadziła kiedyś Big Brothera. Stare zdjęcia gwiazdy to hit!Gdzie mieszka Bogumiła Wander? Legendarna dziennikarka ma piękny dom
Largo (ur. 4 sierpnia 15) do niedawna łagodny i zsocjalizowany, zaczął atakować inne psy. Wszystkie bez względu na wiek, rozmiar czy płeć. Problem zaczął się w zimie. Na spacerze na smyczy, po komendzie noga jest w stanie przejść obok tego drugiego, choć napięty i potencjalnie gotowy na atak. O bieganiu w parku nie ma co marzyć. Wróciliśmy na plac szkoleniowy - w grupie ok. 10-15 psów ćwiczymy od miesiąca, choć dodam, że ze zwiększonym dystansem. Zaobserwowałam, że strefa krytyczna to ok 5-6 m Lekką poprawę widać (nie dziamie i nie obszczekuje cały czas), ale np. ostatnio w trakcie 1,5 godzinnej sesji trzy ataki znienacka (jeden po komendzie zostań w pozycji waruj - co prawda po dłuższej chwili warowania, dwa po komendzie biegaj). Przekierowanie bodźców działa słabo, tzn. chwilowo. Nie wydaje mi się, że to flustracje związane z dojrzewaniem i płciowością (pies niekastrowany), bo przecież suki nie są traktowane inaczej niż samce, ale z drugiej strony właśnie na placu po raz pierwszy ostatnio Largo popróbował kopulować z plecakiem, potem skoczył na mnie. Nigdy wcześniej nie wykazywał żadnych takich zachowań. Szkoleniowiec spłentował, że odezwały się w nim owczarkowe instynkty i oberwując psa, ostatnio stwierdził, że choć nie jest zwolennikiem metod negatywnych, to z Largiem należy mocno i zdecydowanie (tzn. np. z wspomożeniem nie mocnym aż do bólu szarpnięciem w razie próby ataku). Taki trochę zamordyzm. Dotąd były tylko pozytywne formy szkolenia, więc nie wiem, co o tym sądzić Wet mówi, że może kastracja pomogłaby, ale nie należę do jej zwolenników. Zwłaszcza, że wcale nie mam pewności (a raczej wątpię), że przyczyną jest płciowość Co o tym sądzicie? Czy będę mieć jeszcze psa-towarzysza, czy już zawsze zwierzę, z którego strach spóścić oko Pozdrowionka i głaski
Koty, choć są z natury drapieżnikami, w warunkach normalnych nie wykazują zachowań agresywnych bez przyczyny. Co zrobić, kiedy kot nagle zaczyna przejawiać agresję wobec swojego opiekuna? Jak zdiagnozować przyczynę takiego zachowania? Ze względu na fakt, iż w środowisku naturalnym kot występuje w podwójnej roli (z jednej strony sam poluje, lecz z drugiej pada ofiarą większych od siebie), zwierzę to z natury raczej stara się unikać bezpośrednich konfrontacji i starć. Można to dostrzec podczas analizy kociej komunikacji, pełnej gróźb, ostrzeżeń i zachowań demonstracyjnych, której rolą jest utrzymanie adwersarza na odległość. Dzięki temu nie dochodzi do bójki, co znacząco zmniejsza ryzyko poniesienia własnych Istotny jest też odpowiedni odbiór i interpretacja zachowań kota przez opiekuna. Wielokrotnie bowiem w mojej praktyce spotykałam się już z określaniem mianem „agresji” naturalnych kocich zachowań wywołanych niezaspokajaniem podstawowych potrzeb związanych z codzienną aktywnością i polowaniem. Zwierzęta przebywające w środowisku domowym, którym opiekun nie poświęca wystarczająco dużo czasu i nie prowadzi aktywnych zabaw, często zaczynają „atakować”. Jest to jednak aktywność o charakterze zabawowym, która nie ma nic wspólnego z agresją jako taką. Jeśli natomiast u kota dochodzi do prezentowania prawdziwych reakcji o charakterze agresywnym, oznacza to zazwyczaj, że zwierzę znalazło się pod ścianą. Rodzaje kociej agresji U kotów wyróżniamy kilka rodzajów zachowań agresywnych: agresja terytorialna – następuje, gdy na obszarze zajmowanym przez dane zwierzę pojawia się konkurent, agresja wewnątrz grupy – może dotyczyć zwierząt, które znają się od dawna, a relacje między nimi nagle zostały naruszone, agresja wobec nowego osobnika – zazwyczaj wiąże się z obroną zasobów grupy i niechęcią do wpuszczenia w jej struktury obcego zwierzaka, agresja seksualna – pojawia się podczas rywalizacji o partnerów do rozrodu, agresja matczyna – przybiera ogromnie silną formę w momencie, gdy matka zmuszona jest do obrony swoich dzieci, agresja przeniesiona – następuje, gdy zwierzę nie jest w stanie wyładować agresji na jej prawdziwym obiekcie, więc rozładowuje emocję, przenosząc zachowanie na najbliższą żywą istotę (np. na człowieka lub innego kota), agresja lękowa – pojawia się przy bardzo silnym strachu, a zachowanie agresywne jest w rzeczywistości formą obrony, agresja łowiecka – pojawia się w momencie polowania i jest spowodowana silnym instynktem drapieżniczym, który przejawiają również koty urodzone w warunkach domowych. Czy wiesz, że… Jeśli u kota dochodzi do prezentowania prawdziwych reakcji o charakterze agresywnym, oznacza to zazwyczaj, że zwierzę znalazło się pod ścianą. Wszystkie opisane powyżej typy zachowań agresywnych mają swoje uzasadnienie i miejsce w kocim świecie. Kiedy jednak agresja pojawia się pozornie bez przyczyny, kiedy utrzymuje się przez czas dłuższy lub jej poziom nasila się bez wyraźnego powodu, wówczas zdecydowanie trzeba przyjrzeć się bliżej tym sytuacjom. Szczególnie niepokojące jest, gdy kot zaczyna zachowywać się agresywnie w stosunku do ludzkich domowników. Wówczas konieczny jest jak najszybszy kontakt ze specjalistą. Agresja o podłożu medycznym – opis przypadku Jesienią 2016 r. zgłosiła się do mnie rodzina poszukująca pomocy dla swojego kota. Franek miał wówczas 2,5 roku i był kastrowanym kocurem żyjącym w mieszkaniu bez możliwości wychodzenia na zewnątrz. Było to jedyne zwierzę w domu, a opiekunowie poświęcali mu sporo uwagi i bardzo dbali o jego dobre warunki. Niestety, u kocura nagle zaczęły pojawiać się niezwykle nasilone zachowania o charakterze agresywnym, skierowane przede wszystkim na opiekunkę. Podczas wywiadu przeprowadzonego w domu pacjenta ustalono, że kocur został przygarnięty ze wsi w wieku ok. czterech miesięcy, a wcześniejszy okres spędził pod opieką matki, która nie była kotem dzikim. Sam kocur również w pierwszym okresie miał kontakty z ludźmi i był przyjacielski, a po zabraniu go do mieszkania szybko przyzwyczaił się zarówno do ludzi, jak i do nowych warunków. Wszystkie te informacje pokazywały, że nie tylko zwierzak prawidłowo przeszedł okres pierwotnej socjalizacji, lecz także jego społeczne zachowania wobec innych członków grupy rozwijały się prawidłowo. Oczywiście, jak to się często zdarza, Franek różnicował nasilenie i charakter kontaktów z poszczególnymi domownikami. Jest to jednak normalne u kotów, które potrafią „wybierać” sobie ludzi do konkretnych czynności i interakcji. Wywiad nie wykazał też żadnego nieprzyjemnego dla kota wydarzenia z przeszłości, które mogłoby wywołać złe skojarzenia i uruchomić łańcuch reakcji. Agresja u Franka pojawiła się nagle i nie tylko skupiła się na konkretnej osobie (opiekunka), ale też zaczęła występować w konkretnym miejscu domu (otwarta kuchnia z barem wychodzącym na salon). Kocur najpierw atakował swoją panią z blatu, skacząc na nią i gryząc boleśnie, później dołączył do tego także ataki z poziomu ziemi. Jego napięcie i rosnącą irytację można było obserwować, gdy tylko opiekunka zbliżała się do rejonu kuchni. Mimo takich zachowań Franek nie zaprzestał społecznych kontaktów z domownikami – nadal domagał się zabaw i uwagi, jednak było to utrudnione ze względu na lęk ludzi przed kolejnym atakiem kota. Ze względu na fakt, iż wywiad behawioralny nie przyniósł żadnych konkretnych ustaleń pomocnych w znalezieniu przyczyny zachowania, kot został skierowany na przegląd weterynaryjny w celu dokonania oceny stanu jego zdrowia. Pierwsza diagnoza wykazała, że zwierzę jest klinicznie zdrowe, a badania krwi (morfologia, biochemia, jonogram) nie odstawały od normy. Zalecono w związku z tym podawanie ziołowych preparatów uspokajających, których celem miało być wyciszenie kota. Czy wiesz, że… Koty cierpiące na FORL mogą wykazywać objawy w postaci nadprodukcji śliny, krwawienia z dziąseł lub kłopotów z przyjmowaniem pokarmu. Co ciekawe, ani podczas ataków, ani w okresie bezpośrednio je poprzedzającym, gdy widoczna już była rosnąca irytacja Franka, kocur w żaden sposób nie czytał sygnałów uspokajających i w zasadzie nie reagował na zachowania opiekunki – tak, jakby to, co wówczas robiła, nie miało znaczenia dla przebiegu całej sekwencji ataku. Wprowadzone po pierwszej konsultacji behawioralne zalecenia środowiskowe, takie jak stworzenie w okolicy kuchni „strefy komfortu” dla kota, ograniczanie bodźców mogących potencjalnie skłaniać go do ataku czy też izolowanie go od opiekunki w momentach rosnącej irytacji nie przyniosły żadnych efektów, mimo dwóch tygodni stosowania. Powtórna, bardzo szczegółowa analiza przypadku wykazała, że wszystkie dotychczasowe ataki pojawiały się nagle, bez żadnej powtarzającej się przyczyny środowiskowej. W związku z tym wraz z opiekunką podjęłyśmy decyzję o powtórnej konsultacji weterynaryjnej, gdyż zachowania Franka nie wpisywały się w żaden schemat zaburzeń behawioralnych. Drugie badanie kliniczne przyniosło wreszcie oczekiwane rozpoznanie: odontoklastyczna resorpcja uzębienia kotów (FORL – feline odontoclastic resorptive lesion), powodująca ogromny ból w jamie ustnej kocura. Co ciekawe, toczący się proces chorobowy nie spowodował zmian w nawykach żywieniowych Franka, który nadal spożywał posiłki regularnie i bez widocznego dyskomfortu (przez co trudniej było zauważyć problem). Po postawieniu diagnozy kocur został poddany zabiegowi usunięcia siedmiu zębów, a po wygojeniu się pyszczka wrócił w pełni do normalnych zachowań. Odontoklastyczna resorpcja uzębienia kotów (FORL) Ta jednostka chorobowa, nazywana też często przez lekarzy w skrócie „nadżerką odontoklastyczną”, jest – wbrew pozorom – bardzo popularna i może dotykać nawet do 70% populacji kotów domowych. Choć da się wymienić rasy bardziej predysponowane do jej wystąpienia (abisyńska, birmańska i syjamska/tajska), to jednak cierpią z jej powodu także koty nierasowe, często krótkowłose, w wieku powyżej pięciu lat. Częściej zapadają na nią samce niż samice, a kwestia kastracji nie ma tutaj znaczenia. Przebieg choroby polega na rozpadaniu się twardych tkanek zęba (początkowo szkliwa i zębiny), aż do jego całkowitego zniszczenia. Zmiany rozpoczynają się od strony szyjki i zazwyczaj postępują w górę, w kierunku korony. Część z nich może też być początkowo niewidoczna ze względu na rozwijanie się na styku z dziąsłem lub pod jego osłoną. Przez to zdarza się, że wczesny etap choroby nie jest należycie diagnozowany i konieczne jest wprawne oko, by zauważyć postępujący proces chorobowy. Najczęściej pierwsze problemy dotyczą dolnych przedtrzonowców, jednak FORL może wystąpić praktycznie w każdym punkcie kociego uzębienia. Wraz z rozwojem choroby wzmaga się ból, spowodowany odsłanianiem zakończeń nerwowych obecnych w zębie, natomiast powstające ubytki organizm stara się wypełnić namnażającą się w tym miejscu tkanką łączną. W końcu zniszczone chorobą zęby ulegają obłamaniu. Cały proces wiąże się z nieprawidłowościami związanymi z działaniem odontoklastów: komórek posiadających zdolność do niszczenia struktury zęba, czemu towarzyszą procesy zapalne. Dlaczego tak się dzieje? Niestety, na tym etapie medycyna weterynaryjna nie jest w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, podobnie jak na to, w jaki sposób skutecznie powstrzymać cały proces. Wiadomo jednak, że na rozwój choroby mogą wpływać takie elementy, jak nieprawidłowe żywienie, długotrwałe procesy chorobowe w obrębie jamy ustnej, regularny kontakt zębów z treścią żołądka i kwasami trawiennymi w przypadku nawracających wymiotów oraz kłopoty z układem odpornościowym zwierzęcia. Koty cierpiące na FORL mogą wykazywać objawy w postaci nadprodukcji śliny,... Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów Co zyskasz, kupując prenumeratę? 6 wydań czasopisma "Animal Expert" Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej Zniżki na konferencje i szkolenia ...i wiele więcej! Sprawdź
BasBuc Posty: 5 Rejestracja: 18 gru 2009, o 19:19 nagła agresywność Mój pies (owczarek niemiecki) był wychowywany z ludźmi, często miał styczność z obcymi, bo przebywał w ogrodzie naszego baru. Niedawno skończył dwa lata i chyba zaczyna być agresywny, raz rzucił się na listonosza, teraz jeszcze na sąsiadkę. Ma kojec, ale b. rzadko jest w nim zamykany. Nie wiem co mam robić, żeby zatrzymać jego złe zachowanie, nie chcę żeby był agresywny i musiał siedzieć w zamknięciu. Załączniki to on :] agniecha88 Posty: 3 Rejestracja: 10 lut 2010, o 18:39 Re: nagła agresywność Post autor: agniecha88 » 11 lut 2010, o 18:06 od kiedy skonczylam 3latka mam owczarki niemieckie teraz juz3 ma 3mc. z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec ze te psy osiagajac ok staja sie bardziej agresywne tzn. nabieraja pewnosci siebie i bronia swojego terytorium,jedna rada jaka nasuwa mi sie na mysl to tresura. Kto jest online Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
nagła agresja u kota forum